?

Log in

Lon
31 December 2016 @ 11:50 pm
.




Graphic and photos entries are public,
rest friends only or private.




adding | selectively adding | not adding


 photo fobnoelephants_zps019f9e91.jpg


If you want to be my friend -> read thisCollapse )



Cookie!
 
 
Lon
31 March 2016 @ 12:52 pm
Ten years people! Lon and good old LiveJournal.



 photo 10 years with LJ_zpskwei47ka.png


"Trele morel" for today:

"Yes. I'm one of those LiveJournal people."


Cookie
 
 
where: Jarocin
mood: busybusy
music: Ruelle - Live Like Legends
 
 
Lon
27 March 2016 @ 08:47 am
.




HAPPY EASTER!


 photo b325_zpsvbt2szqu.png



"Trele morel" for today:

"Wyglądasz jak tajny eksperyment, który poszedł źle."


Cookie
 
 
mood: sleepysleepy
music: PVRIS - Eyelids
 
 
Lon
24 December 2015 @ 07:43 pm
*




Merry Christmas!

 photo b301a_zpsmylvhoan.png

And Happy New Year



"Trele morel" for today:

"Nie bądźcie przesądni, to przynosi nieszczęście."

Tristan Bernard


Cookie
 
 
where: Jarocin
mood: fullfull
 
 
Lon
13 December 2015 @ 06:44 pm
46 icons and 15 banners with:



01 - 07 Star Wars
08 - 26 Christmas (Grinch, cookies)
27 - 46 Stock (butterflies, paintings)
47 - 61 Christmas and Stock (banners)

01. photo sw34_zpsgdmkwwo5.png 19. photo bn143_zpsrnrtiqj1.png 37. photo st744_zpsmknbmfge.png


moreCollapse )

* comment
* credit
* blank icons are not bases
* do not hotlink
* enjoy!


"Trele morel" for today:

"Najtrudniejszy jest koniec miesiąca. Zwłaszcza trzydzieści ostatnich dni."

Alfons Allais


Cookie
 
 
mood: tiredtired
music: Christmas Songs
 
 
 
Lon
31 October 2015 @ 02:09 pm
.




HAPPY AND SPOOKY HALLOWEEN!!!




pola by Meaulne


"Trele morel" for today:

"Tragiczne życie jest romantyczne tylko wtedy, gdy nie jest twoje własne."

Charels M. Schulz


Cookie
 
 
mood: busybusy
music: halloweenradio.net
 
 
Lon
22 October 2015 @ 08:26 pm
Kartki! Tak, kartki na Halloween.
W pracy na moim biurku stoi pojemnik z gałkami ocznymi, który stoi sobie tam od tak od kilku miesięcy. W dzisiejszych czasach oczy trzeba mieć już nie tylko dookoła głowy ;P. Dziś owe oczy wpatrywały się we mnie bardzo intensywnie i natychały moją osobę. Jeszcze nie wysłałam halloween'owych kartek a zostało niecałe dziewięć dni do Halloween. Pomysł już mam, trzeba go jeszcze zrealizować. Wstępny projekt jest już rozrysowany. Teraz trzeba powyciągać to i owo z szuflad i zabrać się do pracy. Takie małe twórcze burze, zazwyczaj kończą się tym, że przez kilka kolejnych dni roznoszę wszędzie brokat i konfetti w kształcie nietoperzy.


To akurat zeszłoroczna twórcza burza. Kartki nie były skomplikowaną konstrukcją, więc były proste do zrobienia. Największym wyzwaniem było zawiązanie sznurowadeł.
Zawsze najpierw robię sobie szablon, by móc ewentualnie wykorzystać go następnym razem. To jak zapisywanie pliku w komputerze. Mam cały segregator tylko z takimi właśnie szablonami wszystkich papierowych konstrukcji, które kiedykolwiek stworzyłam.







W tym roku, po za gałkami ocznymi, moim natchnieniem są też słoiki. ellutek, październikowe dziecię, obchodziła niedawno urodziny i sprawiłam jej w prezencie słoik z uchem. I słomką ma się rozumieć.

Piklowane gałki oczne... Hmmm.


"Trele morel" for today:

"- Czemu pan straszy?
- Ja straszę? To pani się boi."


Cookie
 
 
mood: happyhappy
music: halloweenradio.net
 
 
Lon
20 October 2015 @ 10:18 pm
Halloween już za rogiem i planuję właśnie co będzie w halloween'owym menu. Dziś przypomniały mi się pewne lody, o których będę marzyć na jawie jeszcze nie raz.
Podczas mojego pobytu na Mazurach tego lata żywiliśmy się w Olsztynku.



Była to moja trzecia wizyta w tym miasteczku. Pierwszy raz byłam tam czternaście lat temu, pamiętam datę tylko dlatego, że w tamtejszym Muzeum Budownictwa Ludowego kupiłam sobie kredki i drewniany strugany kubeczek, na którym owymi kredkami napisałam datę. To był ostatni dzień koloni. Ach... wspomnienia, ale odchodzę od tematu.

Na początku znajomi, którzy znają lepiej tamtejsze knajpki zabrali mnie do, można powiedzieć kawiarno-cukiernio-piekarni, zwanej Konfitura. Prze kleiście słodka i urocza nazwa dla lokalu.







Wystrój bardzo mi się spodobał. Drewniany, ciężki i ciemny.
Lato jak wiadomo było upalne, więc od razu skierowałam swoją uwagę na ladę z lodami. Pani za ową ladą poinformowała nas, że poleca lody warzywne. To były najlepsze lody jakie jadłam! Nie tylko warzywne, ale ogólnie.



Lody paprykowe z kawałkami ostrych papryczek, ze świeżymi liśćmi mięty, sorbet szpinakowy i z natki pietruszki. Pycha!
Osobiście uważam, że kolejność kulek w wafelku jest bardzo ważna. Zaczęłam wiec od ostrych papryczek przeszłam do mięty i skończyłam na pietruszce. Później dokupiłam jeszcze szpinak. Pycha!





Dopiero niedawno dowiedziałam się, że robią tam także musztardy, które ze słoików praktycznie wyjadam łyżeczką i wypiekają przedziwne rodzaje pieczywa. Cud, miód i orzeszki. Naprawdę polecam.


"Trele morel" for today:

"- Chcesz cukierka?
- Nie, już nie dam rady.
- No co ty! W Halloween trzeba jeść cukierki, aż zęby zaczną krwawić.
- Mnie krwawią już te plastikowe."


Cookie
 
 
mood: rushedrushed
music: Selena Gomez - Same Old Love
 
 
Lon
19 September 2015 @ 08:05 pm
Jestem jedną z tych osób, które za latem nie tęsknią. Jestem wyznawcą Wielkiej Dyni i moje klimaty dopiero nadchodzą. Ja po prostu kocham jesień! Ale dziś pierwsza część o tym co latem się porabiało.

Rok temu w okolicach sierpnia przyrzekałam sobie, że kolejne wakacje spędzę leniuchując i nie mam zamiaru tułać się gdziekolwiek. Nie wyszło. Najwidoczniej uwielbiam się nad sobą znęcać. Pakowanie się to dla mnie prawdziwy koszmar, ale i tak pokusiłam się na Mazury, potem na wypad nad morze, by potem ponownie pojechać na Mazury. Nie mówię, że było źle, ale tęskniłam za "nic nierobieniem" - co u mnie oznacza sto dziwnych projektów, do których wymagany jest nóż (oraz inne ostre narzędzia), klej, igły, pędzle itp, itd. Zazwyczaj po takim wyjazdowym urlopie potrzebny jest urlop od urlopu. Może to ta susza, po prostu ciągnęło mnie do wody.

A na Mazurach i nad morzem wody pod dostatkiem.
Woda wodą, ale to co pod wodą!


Jezioro w Mierkach.







Nasze polskie Bałtyckie.






Dosłownie zdarłam podeszwy w tych trampkach w to lato. Dosłownie.



Następnym razem o wakacyjnym jedzeniu i nie będą to owoce morza :P. Za którymi swoją drogą nie przepadam.

Jeśli ktoś, tam, gdzieś chce wiedzieć co po głowie mi chodzi na co dzień i co kombinuję w danej chwili niech klika w niebieskiego wróbla @LonsRetreat.


"Trele morel" for today:

"Zaczynam się czuć jak ostatni żyjący osobnik wymierającego gatunku."

by Lon


Cookie
 
 
mood: soresore
music: Lady Gaga - Donatella
 
 
Lon
01 September 2015 @ 07:40 pm
Gorąco i sucho jak na pustyni. Nie pamiętam tak gorącego pierwszego dnia września. Mam nadzieję, że prawdziwa jesienna ulga przyjdzie niebawem. Jako wyznawca Wielkiej Dyni cierpię katusze.


 photo b318_zpsg0fuxc43.jpg


"Trele morel" for today:

"Życie zaraz obok jednorożca i używanie na co dzień magicznej różdżki, nie oznacza słabości, raczej umiejętność skutecznego zawracania sobie głowy czymś ciekawszym niż rzeczywistość."

Lon


Cookie
 
 
mood: hothot
music: Lady Gaga - Donatella